Danina Nagash-a

Opisy waszych bitew. Dyskusja nad światem przedstawionym.
Awatar użytkownika
xyxel
Posty: 693

Danina Nagash-a

Post#1 » sob sty 20, 2018 1:27 am

- Baaa-czność!
Obrazek
- Z rozkazu Nagash-a składamy specjalną drużynę i potrzebni są dzielni generałowie. Nieumarli wojownicy śmierci. Dalej, zapewne słyszeliście pogłoski o zbierającej się wielkiej armadzie Nagash-a. Cóż, my wyruszymy do boju wcześniej. Przedostajemy się na terytorium wroga i zaczynamy wojnę partyzancką. Będziemy robić jedną rzeczy i jedną rzecz tylko.
- Zabijać Żywych!

- Żywi będą o nas mówić, będzie im słabo na samą myśl o nas, będą się nas bać! A gdy zamkną w nocy oczy będziemy się im śnić. Brzmi dobrze?! Tak? To lubię słyszeć.
- Ale mam słowo przestrogi dla was przyszłych uczestników. Kiedy dołączacie pod komendę Nagash-a zaciągacie dług. Dług, który jesteście winni osobiście. Każdy z was jest winny Nagashowi co miesiąc JEDNĄ, SETKĘ, DUSZ! A Nagash chce swoje dusze! I każdy z was dostarczy Nagashowi jedną setkę dusz miesięcznie zdobytą na setce martwych śmiertelników, lub sczeźniecie próbując!


Obrazek
Jeszcze przed rozpoczęciem kampanii Malign Portents gracze frakcji związanych z Death mogą składać tutaj swoje raporty (krótkie albo dłuższe albo nawet samą liczbę poległych) o ilości pokonanych w bitwach przeciwników lub sumy zadanych im ran (esencja życiowa). Bitwy z Age of Sigmar, potyczki ShadeSpire, itp. z realiów tych linii czasowej. Zobaczymy ile uda się uzbierać : )
(Śmierć zadana przez inne frakcje też wzmacnia Nagash-a jeśli ktoś się wczuje i będzie chciał dołączyć).

Wykujcie historie swoich bohaterów, arcy-wrogów, niesamowite osiągnięcia niepozornych oddziałów.
Wykorzystamy to w późniejszej mega-bitwie (albo kampanii Malign Portents jeśli takie coś będzie i będzie grywalne).

Pamiętajcie, dusze są potrzebne do odbudowy Wielkiej Czarnej Piramidy Nagash-a!
Obrazek
Ostatnio zmieniony sob sty 20, 2018 1:57 am przez xyxel, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
xyxel
Posty: 693

Re: Danina Nagash-a

Post#2 » sob sty 20, 2018 1:39 am

Bitwa pomiędzy Death a Khorne Bloodbound!
Obrazek
Avatar wystawił hordę elitarnych wojowników prowadzonych przez pięciu silnych bohaterów.
Obrazek
Death po mojej stronie z jeszcze liczniejszą hordą (szkieletów) i sporą ilością upiorów (Nighthaunt)
Obrazek
Jedna z cięższych bitew (widać krew na stole na drugim planie) z duchami, które chowając się w lasach były trudniejsze do pokonania.
Obrazek
W dużym skrócie, wojownicy Khorna przebili się przez ścianę nieumarłych i opanowali pole bitwy.
Obrazek
Nekromanta, dowódca armii nieumarłych miał jednak asa w rękawie (a właściwie to Pierścień Nieśmiertelności na palcu) i udało mu się uniknąć (nomen omen) śmierci, uciekając przed generałem Khorna z zdobycznym artefaktem (misja).
Obrazek
Z uwagi na ilość zdobytych czaszek i zajęte pole bitwy Khorne Bloodbound wygrali przewagą dużych punktów 2:1 (misje za killsy).

Pierwsza część daniny dla Nagash-a, prawie połowa, złożona. Armia śmiertelników w tej bitwie poniosła 45 ran.
Nauka na przyszłość - nie zapomnieć pudełka z katapultami idąc na bitwę z armiami Khorna. : )

Awatar użytkownika
Avatarofhope
Posty: 797

Re: Danina Nagash-a

Post#3 » sob sty 20, 2018 6:17 pm

Akcja z pierścieniem była filmowa. Lord dorwał i zabił nekromantę, po czym ten ostatni oszukał śmierć korzystając z pierścienia, i zbiegł z artefaktem. Wściekłość Khorna była wielka, że stracił tak znaczące trofeum i tylko odrobinę łagodziły ją czaszki zgładzonych morghastów.
These men are my bodyguards, their lives forfeit to the guarantee of my physical safety. Of their loyalty to me there shall be no question nor doubt. No other commander shall they have in battle nor in service. So it is decreed!

Emperor of Mankind

Awatar użytkownika
Vespan
Posty: 702

Re: Danina Nagash-a

Post#4 » sob sty 20, 2018 10:24 pm

xyxel pisze:[i]- Baaa-czność!
Obrazek


A wszystko to słyszę w głowie głosem Brada Pitta :)
Pokrzyw: [...] przypomniałem sobie że centki mają boltery na cyckach nie po to by im sutki zasłaniały, tylko do strzelania :)

Awatar użytkownika
Raziel
Posty: 1026

Re: Danina Nagash-a

Post#5 » ndz sty 21, 2018 9:31 am

Mmmmniam!
Też kcem!
Fajna inicjatywa oraz pomysł na niezłą kampanię, raczej pozostałbym przy rozwinięciu jej i kontynuowaniu, bo jeśli nawet GW odpali swoją, to będzie kicha i syf jak z tą czterdziestkową (kup to i to i to, a dzięki temu siły nieumarłych zdobędą wzgórze nr 144 .)
Co do samej bitwy, to skoro nieumarli byli wspierani przez Tyranidów, nie rozumiem dlaczego mieli takie problemy z utrzymaniem szeregów i pożarciem korników ;)
Palić! Mordować! Gwałcić! Rabować!

Awatar użytkownika
xyxel
Posty: 693

Re: Danina Nagash-a

Post#6 » ndz sty 21, 2018 10:11 am

Jak z bitew Daniny Nagash-a zaczną powstawać historie to i fabuła do megabitwy się zrodzi. GW to tylko jedna z wielu opcji.
To nie tyranidzi tylko Fell Baty - o proszę, główki są undeadowe. Może kiedyś za życia były Tyra-czymś-tam. Teraz służą nieumarłym :D

Awatar użytkownika
Avatarofhope
Posty: 797

Re: Danina Nagash-a

Post#7 » ndz sty 21, 2018 3:37 pm

Ciężka mgła gęstniała wśród spróchniałych drzew, zasłaniając widoczność ledwie do kilku kroków wprzód. Argor Redspear rozglądał się uważnie, szukając wyjścia z labiryntu jakim stał się gaj leżący w sercu Ogrodu Wisielca. Bastion należący do nurglowego lorda Slogusa, zwykle tętniący splugawionym życiem, powitał ich cmentarną ciszą. Jego pan Korghos Khul, przywiódł ich tutaj wiedziony wizją, przedstawioną przez slaughterpriestów, w poszukiwaniu godnej ofiary dla Pana Krwi. Jednak po Slogusie ani jego sługusach nie było w twierdzy śladu.

Argor, wraz z własną obstawą zakutych w karmazynowo-złote zbroje wojowników, posuwał się powoli naprzód, do serca mrożącego krew w żyłach ogrodu. Zaklął. Potknął się o coś, co początkowo wydawało mu się grubym, poskręcanym korzeniem, jednak po dokładniejszych oględzinach, jego źrenice rozszerzyły się ze zdumienia. Przy świetle pochodni, dostrzegł, leżące na ziemi, poskręcane w nienaturalny sposób zwłoki jednego ze sług Slogusa. Wysuszone truchło putrid blightkinga, wypełnione było czarnym pyłem, który, przy niewielkich podmuchach wschodniego wiatru, wysypywał się z jego oczodołów. Twarz nurglowego rycerza zamarła w nienaturalnym, dla tych wojowników wyrazie. Wyglądała jakby jej nosiciel, sekundę przed śmiercią zobaczył coś potwornego - tak przerażającego, że spowiło strachem nawet czempiona rozkładu. Argor użył własnej włóczni aby przewrócić zwłoki na drugą stronę, w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów walki. Poza widocznymi, zasuszonymi śladami rozkładu, które były powszechne na każdej istocie oddanej Panu Zarazy, nie odkrył jaki cios pozbawił tego wojownika ostatniego, plugawego oddechu.

Wiatr zatrząsł niewidocznymi we mgle koronami zaschłych drzew. Rozległo się złowieszcze krakanie niezliczonej i niewidocznej dla przeczesujących gaj, ilości kruków. Kakofonia zwiastującego nieszczęście ptactwa, rozpłynęła się po całej dolinie, przenikając drzewa, zbudowania, duszę i ciało, po czym odbiwszy się od pobliskich górskich grani, powróciła do doliny złowieszczym echem. Wojownicy Khorna instynktownie zbili się w grupę, formując szyk. Wojownicza natura ich bóstwa, nakazywała być gotowym do walki w każdej sytuacji. Wrzask trwał jeszcze chwilę, po czym ustał tak gwałtownie jak się rozpoczął. W tym momencie mgła poczęła się rozwiewać, ukazując cały, plugawy gaj, zasłany zwłokami dawnych sług Slogusa. Gdzieniegdzie walały się drewniane, dwukołowe ręczne wózki, obładowane zwłokami pospolitej gawiedzi, która najwyraźniej padła ofiarą nurglowców, zanim tych ostatnich spotkało ich własne przeznaczenie. Argor dostrzegł pozostałe oddziały hordy Khula, a także swego pana w otoczeniu osobistej straży.

Lord Khorna stał pod największym drzewem w ogrodzie, a jego wzrok utkwił w wiszącym wśród gałęzi wyliniałym trupie, potężnego niegdyś wojownika. Lord Slogus - obiecana Khornowi czaszka, wisiał ponad gajem, jakby pochwycony przez sękate konary spróchniałego drzewa. Z tego co zostało po jego wysuszonej głowie, wysypywała się czarna jak noc szlaka. Khul zaklął siarczyście. Ten, kto odebrał mu łup zapłaci własną głową za tę zniewagę. Z zawistnych myśli, wyrwał go kościany klekot, który usłyszał, dokładnie w momencie, gdy poczuł grobowy chłód.

Na horyzoncie, ponad gajem, przy wejściu do doliny, powłóczyła w ich stronę horda nieumarłych.
These men are my bodyguards, their lives forfeit to the guarantee of my physical safety. Of their loyalty to me there shall be no question nor doubt. No other commander shall they have in battle nor in service. So it is decreed!

Emperor of Mankind

Awatar użytkownika
xyxel
Posty: 693

Re: Danina Nagash-a

Post#8 » ndz lut 04, 2018 9:17 pm

Nekromanta Hugo Schweiger i jego hordy nieumarłych złożyły Nagashowi kolejną daninę. Tym razem ponad 100 dusz!

Z Sztorcastami to była ciężka bitwa ale udało się mu umknąć przed głównym atakiem.
Obrazek
W bitwie z Chaos Dwarfami Hugo odbył także wewnętrzną walkę pomiędzy swoją chciwością a obawą o życie.
Obrazek
Pierścień nieśmiertelności to absolutna konieczność w czasie bitwy (lewa ręka). Bridget Von Hammerhal nigdy go nie dostanie hahahaha.
Obrazek

Awatar użytkownika
xyxel
Posty: 693

Re: Danina Nagash-a

Post#9 » śr mar 07, 2018 12:06 am

I kolejne dusze zebrane dla Nagasha. Bitwa na pełnych zasadach Malign Portents (misja Dark Omens).
Zasady specjalne i karty wyglądają mi na świetny dodatek do grania. Urozmaicają rozgrywkę, a karty dają możliwości zagrywania, także w turze przeciwnika (za odpowiednią ilość punktów) różnych bonusów albo klątw.

Starcie sił szlachetnej kawalerii, potomków Bretonni (wraz z pieszymi sługami i trebuszem) vs Nieprzeliczalne Legiony nieumarłych.
Obrazek
Nekromanta Hugo Schweiger, nie był zachwycony widokiem wrogiego trebusza więc postanowił schować się za kamiennymi nagrobkami. Niech walczą szkielety wojownicy, mam ich z osiemdziesięciu młuahahaha.
Obrazek
Piechota śmiertleników wykonała pierwszorzędną szarżę lecz weszła tym samym w zasięg Cienia Śmierci, który roztaczał się wokół Arkhana Czarnego. (Arkhan przejął dowodzenie po niezbyt udanych ostatnio bitwach prowadzonych przez Schweigera)
Obrazek
Eteryczne zjawy a zwłaszcza Upiór z swoją zabójczą kosą były dla Rycerzy cięzkim przeciwnikiem. W jednej z walk kosa pozbawiła głów trzech rycerzy jednym cięciem (wszystkie ataki trafiły, zraniły, damage 2).
Obrazek
W krytycznym momencie Arkhan nie miał wyboru i musiał powstrzymać oddział rycerzy, tracąc znacznie na żywotności. Dobre trafienie z trebusza ludzi i byłoby po nim. Na szczęście dla niego tak się nie stało. Ostatecznie minimalnie więcej punktów przepowiedni zdobyli wysłańcy Nagasha! (minor vitory)
Obrazek

Wróć do „Raporty i fluff”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość